Wydawnictwo Poltext

Najlepsze źródło wiedzy

przejdź do koszyka

Twój koszyk

pusty

Strona główna»Recenzja

Newsletter

Nasi partnerzy

Recenzja

Polska na globalnej szachownicy

Adam Balcer, Kazimierz Wóycicki

Recenzja:

Pierwszy raz w historii ostatnich 150 lat potencjał gospodarczy Chin, Indii i Brazylii dorównuje dziś łącznemu PKB państw zachodnich tradycyjnie postrzeganych jako uprzemysłowione: Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju szacuje, że w 2030 roku udział USA w globalnym PKB wyniesie niecałe 18 proc., podczas gdy w 1960 roku, w szczycie amerykańskiej dominacji gospodarczej odsetek ten wynosił ponad 38 proc. Jednocześnie udział Chin w światowej produkcji wzrośnie z 17 do 28 proc., Indii zaś z 6,5 proc. do 11 proc. – oznacza to, że suma ich gospodarek będzie większa niż gospodarek amerykańskiej, japońskiej i strefy euro razem wziętych. To tylko kilka podstawowych wskaźników ukazujących przemiany w układzie sił, zachodzące w skali globalnej. „Ten globalny kontekst musi być dostrzegany przez każdego, gdyż nie sposób analizować bez niego wyzwań, przed którymi stoi Polska” (s. 325). Jak Polska pozycjonuje się wobec zachodzących w skali globalnej przewartościowań? W jaki sposób powinna szukać szans na szybszy rozwój gospodarczy poza Europą? Na te, i wiele innych pytań kluczowych z punktu widzenia interesów Polski próbują odpowiedzieć Adam Balcer i Kazimierz Wóycicki. Dziś, jak piszą autorzy, „bardzo ważne jest zdefi niowanie idei organizującej aktywność naszego kraju w skali globalnej i europejskiej. Można powiedzieć, że Polska musi wymyślić siebie na nowo” (s. 79). Przyjęli oni założenie, że dla pozycji Polski na globalnej szachownicy w nadchodzących dekadach (umowną perspektywą jest rok 2030 – autorzy odwołują się na początku pracy do raportu Polska 2030, opracowanego przez Michała Boniego, choć w innych miejscach spoglądają nieco dalej, do roku 2050), istotne znaczenie będą miały trzy zestawy determinantów: trendy demografi czne, problemy energetyczne oraz zmiana globalnego układu sił (s. 17). Taki dobór „zmiennych” wydaje się jak najbardziej uzasadniony, choć oczywiście autorzy poruszają również wiele innych wątków, np. wskazując na rozwój technologiczny jako ważny czynnik kształtujący potencjał państwa. Podkreślają w tym kontekście, że „centrum wyznacza dziś udział w tworzeniu najnowszych technologii i idei” (s. 355). Obranie demografi i czy wyzwań energetycznych, z jakimi musi zmierzyć się nasz kraj, jako osi rozważań dotyczących międzynarodowego statusu Polski pokazuje istotną cechę współczesnych badań nad stosunkami międzynarodowymi. Dziś trudno wyizolować politykę zagraniczną państwa od uwarunkowań wewnętrznych; polityka zagraniczna i polityka wewnętrzna są ze sobą ściśle, symbiotycznie wręcz powiązane i zespolone. Ta konstatacja niesie ze sobą również praktyczne implikacje dla dyplomacji, która w większym stopniu musi angażować się w realizację celów modernizacyjnych kraju. Recenzowana praca składa się z pięciu rozdziałów, a także krótkiego podsumowania. W rozdziale 1., zatytułowanym Globalna szachownica, Balcer i Wóycicki wpierw analizują przemiany zachodzące w skali globalnej w sferze demografi i, energetyki, aby następnie przedstawić warianty rozwoju ładu międzynarodowego, zarówno te bardziej, z punktu widzenia Zachodu, optymistyczne, jak i katastrofi czne czy wręcz apokaliptyczne. Mowa tu między innymi o scenariuszu Mad Max, rozpadzie Zachodu czy zdominowaniu polityki światowej przez tandem Chiny i USA, czyli tzw. G2. W krótkim rozdziale 2. autorzy próbują udzielić odpowiedzi na fundamentalne pytanie o polski interes narodowy. Kolejny rozdział – Polskie sprawy w erze globalizacji traktuje o szansach, ale przede wszystkim zagrożeniach, jakie stoją przed Polska w sferze energetycznej, demografi cznej, innowacyjności. Odnoszą się także do dylematów członkostwa Polski w UE. W najdłuższym, liczącym prawie 200 stron, rozdziale 4., autorzy omawiają różne wektory polskiej polityki zagranicznej, poczynając od naszego zaangażowania w Unii Europejskiej i relacji z naszym najważniejszym partnerem, poprzez omówienie zaangażowania Polski w Europie Środkowej i na osi Północ–Południe oraz „Europejski Wschód i Azję”, kończąc na relacjach Polski z USA. Na marginesie warto zauważyć, że w ostatnich latach polscy decydenci zdają się zauważać konieczność wzmocnienia globalnej orientacji polskiej dyplomacji. Przykładowo, w exposé ministra spraw zagranicznych w 2015 roku zawarto stwierdzenie, że „lepsze zakotwiczenie polskiej gospodarki i polskiego biznesu w globalnym systemie współpracy zapewni Polsce dodatkowy impuls rozwojowy po 2020 roku”, wskazując na związek między globalizacją polskiej polityki zagranicznej a potencjałem modernizacyjnym naszej gospodarki. O rosnącym znaczeniu wymiaru pozaeuropejskiego w polskiej polityce zagranicznej świadczy chociażby konkretny fakt – Polska znalazła się w gronie państw, które zgłosiły akces do nowo powstającego Asian Infrastructure Investment Bank (AIIB), który jest jedną z emanacji nowego ładu globalnego. Rozdział 5. – Obraz kraju i jego idee traktuje o „miękkich”, „konstruktywistycznych” aspektach i determinantach miejsca Polski w systemie międzynarodowym. Omawiana publikacja nie ma charakteru pracy stricte naukowej (a może po prostu sam charakter prac naukowych ulega dziś przeobrażeniom, o czym świadczy niezliczona liczba książek ukazujących się nakładem prestiżowych wydawnictw, przede wszystkim anglosaskich, balansujących na granicy prac akademickich i publicystycznych?), choć zawiera aparat właściwy pracom naukowym (np. przypisy). Jest to raczej „unaukowiony”, rozbudowany, niezwykle interesujący raport think-tankowy, napisany bardzo przystępnym, czasem wręcz publicystycznym, językiem – publikacja pozbawiona jest naukowego „żargonu”. Co więcej, autorzy nie poprzestają na analizie obecnej sytuacji Polski i projekcji jej miejsca na globalnej szachownicy, ale również prezentują rekomendacje, jak może i powinna budować swój status międzynarodowy. Kreślą wręcz „dekalog Polski w pierwszej połowie XXI wieku” (s. 351–355). Choć większość postulowanych przez autorów pryncypiów polskiej polityki europejskiej, i szerzej zagranicznej, wydaje się być dość oczywista (przykładowo „Polska winna być głównym współtwórcą unijnej polityki wobec Rosji, Azji Centralnej oraz krajów Partnerstwa Wschodniego”; „Polska winna w szczególny sposób być aktywna na terenie Europy Środkowej”), z innymi warto podjąć polemikę. Niewątpliwie jednak bardzo cenne jest skatalogowanie i przedstawienie „dekalogu polskiej polityki zagranicznej” w dość syntetycznej formie. Wartością publikacji jest również bogata „skarbnica” rankingów i danych statystycznych, w tym zestawionych w ujęciu porównawczym, obrazujących przemiany zachodzące w ładzie globalnym oraz ich prognozy. Jest to o tyle istotne, że dane te często prostują ogólnie przyjęte, ale błędne oceny. Przykładowo, autorzy słusznie stwierdzają, że nie powinniśmy przeceniać siły Rosji i odsyłają czytelnika do danych odnoszących się do potencjału gospodarczego: „gospodarka unijna mierzona parytetem siły nabywczej jest ponad sześciokrotnie większa od rosyjskiej” (s. 295). Różnorodne dane statystyczne, z których wiele zostało zaczerpniętych z raportów czołowych instytucji konsultingowych czy banków inwestycyjnych również potwierdzają think-tankowy charakter recenzowanej pracy. Książka, co istotne, nie próbuje być poprawna politycznie. Autorzy stwierdzają, że „niesłuszne są próby, np. w Holandii, wymuszenia integracji muzułmanów poprzez uzależnienie ich naturalizacji od akceptacji przez nich jako wartości zachodnich pozytywnego stosunku do homoseksualizmu, permisywizmu seksualnego, eutanazji i aborcji” (s. 29). Na marginesie warto zadać pytanie, czy rzeczywiście są to wartości cywilizacji judeochrześcijańskiej, będącej kulturowym fundamentem Europy. Oczywiście, nie ze wszystkimi tezami prezentowanymi w pracy można się zgodzić. Czy nie warto postawić pytania o potencjalne rozbieżności interesów Polski i Unii Europejskiej oraz największych państw członkowskich? Słusznie zauważają bowiem autorzy w Podsumowaniu, że „ograniczenie własnych ambicji politycznych do drugorzędności i bycie jedynie klientem tych, którzy skutecznie podejmują wyzwania przyszłości, byłoby powtórzeniem wcześniejszych grzechów polskiej historii” (s. 358). Zgodzić się również należy ze stwierdzeniem, że „jeśli Polska ma odegrać istotną rolę na arenie międzynarodowej przez następne 50 lat i więcej, to tylko w solidarnej rodzinie europejskich państw, podejmując wspólnie z nimi polityczne działania” (s. 359). Pytanie tylko, jak skutecznie współkształtować procesy zachodzące w łonie Unii, tak by były one zgodne z polskim interesem narodowym. Wydarzenie ostatnich lat – tworzenie się Unii „wielu prędkości” i ściślejsza integracja w łonie strefy euro oraz monopolizacja Unii przez największe państwa członkowskie (a tak naprawdę przez Niemcy) kosztem instytucji wspólnotowych wydają się bowiem stać w kontrze do polskiej wizji rozwoju Unii Europejskiej i polskich interesów. Warto więc, żeby euroentuzjazm Polaków, w tym rządzących, uzupełnić o pierwiastek eurorealistyczny, zwłaszcza, że jak stwierdzają sami autorzy, „los Unii Europejskiej wydaje się czymś niepewnym, niewiadomym oraz budzącym niepokój” (s. 70). Warto ponadto poddać refl eksji stwierdzenie autorów, że położenie Polski między Rosją a Niemcami nie jest już problemem (s. 350) – czy rzeczywiście możemy dziś mówić o końcu „koszmaru polskiego położenia geopolitycznego” (s. 83), zwłaszcza w kontekście wydarzeń na Ukrainie? (podobne pytanie na łamach „Rzeczpospolitej” zadał Wojciech Stanisławski, stwierdzając, że „geopolityczne udręki wydają się wiecznie młode” – pełna zgoda). Czy rzeczywiście w perspektywie długofalowej zagrożeniem nie jest ekspansjonizm Rosji? Warto pochylić się nad tymi niezwykle ważnymi dylematami, bowiem od poprawnej diagnozy i odpowiedzi na te pytania w dużej mierze zależy skuteczna realizacja polskiego interesu narodowego, o którym piszą Adam Balcer i Kazimierz Wóycicki. Cieszy, że autorzy przywracają to pojęcie do dyskursu publicznego – wydaje się bowiem, że w ostatnich latach kategoria interesu narodowego znika z leksykonu debaty publicznej i akademickiej. Podsumowując, recenzowana praca jest jedną z ciekawszych publikacji, jakie ukazały się w Polsce o Polsce w ostatnich latach; jest, jak pisał Adam Daniel Rotfeld, rzadkim przykładem „myślenia o Polsce i naszym miejscu w świecie w sposób koncepcyjny, wielowymiarowy i strategiczny”. Warto żywić nadzieję, że książka Polska na globalnej szachownicy zostanie przetłumaczona na język angielski – istnieje bowiem defi cyt „niehistorycznych” prac o Polsce i polskiej polityce zagranicznej, publikowanych w języku angielskim czy, tym bardziej, w innych językach obcych. Ukazanie się książki na światowym rynku wydawniczym pomogłoby zagranicznym analitykom zrozumieć meandry polskiej polityki i wyzwań rozwojowych, jakie stoją przed naszym krajem w nadchodzących dekadach. Bartłomiej R ó ż y c k i, Polska Ludowa wobec Hiszpanii frankistowskiej i hiszpańskiej transformacji ustrojowej (1945–1977), seria Monografi e, t. 103, Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2015, ss. 462. Główny cel swojej książki Bartłomiej Różycki określa jako ustalenie „stopnia zależności pomiędzy dwoma typami działań współwystępującymi w polityce zagranicznej socjalistycznej Polski: z jednej strony opartych na deklaracjach wrogości, a z drugiej oznaczających praktyczną współpracę w różnych dziedzinach” (s. 32). Oprócz tego wskazuje szereg – wynikających z głównego – celów pobocznych, takich jak: analiza wykorzystywania przez władze wspomnianego antagonizmu do realizacji celów politycznych; zbadanie stopnia możliwości relacji pomiędzy dwoma nieuznającymi się ofi cjalnie państwami.

Jakub Wódka Warszawa


STUDIA POLITYCZNE NR 3 (39)
Przejdź do książki: Polska na globalnej szachownicy