Wydawnictwo Poltext

Najlepsze źródło wiedzy

Strona główna»Recenzja

Newsletter

Nasi partnerzy

Recenzja

Plusy dodatnie i ujemne, czyli polski kapitalizm bez solidarności

Ryszard Bugaj

Recenzja:

Książka nosi podtytuł „Polski kapitalizm bez solidarności” i oddaje on sens pracy Bugaja. Ekonomista zrekonstruował proces transformacji. System, który powstał przed 25 laty cechuje „polityczna dominacja grup uprzywilejowanych, które postępując egoistycznie, uzyskiwały ochronę swoich przywilejów, a potem długo i skutecznie zwalczały wszelkie poważne próby reformy”.

Duża grupa Polaków to ludzie pokrzywdzeni w czasie transformacji, wielu naszych rodaków nie ma przekonania, że państwo reprezentuje narodową wspólnotę.
Radykalnie liberalne przekształcenia są trwałe; jednostronnie afirmatywne media wspierają nowy model, siły polityczne szukają poparcia beneficjentów transformacji, a opozycja nie potrafi odwołać się do aspiracji grup przegranych.
Transformację przegrali zaś robotnicy, którzy obalili komunizm, a beneficjentami stali się przede wszystkim animatorzy i klienci dawnego reżimu. Po raz pierwszy od kilkuset lat poziom produkcji wzrósł i Polsce udało się zmniejszyć lukę rozwojową w stosunku do światowej czołówki.
„Zarazem jednak efekty tego rozwoju dzielone są wysoce niesprawiedliwie, a perspektywy rozwoju w przyszłych latach nie rysują się optymistycznie”. Jesteśmy gospodarką peryferyjną i w żaden sposób nie powinniśmy dążyć do silniejszej integracji.

Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, profesor Elżbieta Mączyńska pisze, że książka Ryszarda Bugaja jest bardzo potrzebna, bo dotyczy kwestii wyboru modelu kapitalizmu dla Polski, która to kwestia nie została poddana debacie po 1989 r. I ciekawe czy książka Bugaja wywoła dziś dyskusję. Stawia on bowiem przed nami zasadniczą kwestię: „Gdy formował się – na przełomie lat 80. i 90. – program polskiej transformacji, dominowało przekonanie, że kapitalizm powinien zawrócić z drogi ewolucji, którą podążał po wojnie, że powinien wejść na ścieżkę liberalną.

Opowiedziała się za tym ogromna większość elity intelektualnej, politycznej oraz medialnej i Polska też weszła na tę ścieżkę. Ci, którzy mieli wątpliwości, byli dysydentami. Obecnie – po kryzysie, który zaczął się w 2008 r. i przecież jeszcze trwa – są mocne podstawy, by zapytać, czy neoliberalna przebudowa ustroju społeczno-gospodarczego nie była zbyt radykalna?”.

 


Robert Tekieli Gazeta Polska
Przejdź do książki: Plusy dodatnie i ujemne, czyli polski kapitalizm bez solidarności